Sharenting, czyli dzieci w social media: mały człowiek, wielki content


Satyryczna ilustracja sharentingu – dziecko jako content w social media
Mały człowiek, wielki content

Kiedyś dzieci dostawały swoje pierwsze zdjęcia dopiero w albumie z I Komunii albo w paczce zdjęć z zakładu fotograficznego, które mama chowała w szafie i wyciągała dopiero na weselu. Dziś? Dziecko nie zdąży jeszcze powiedzieć „mama”, a już ma własny hashtag, trzy relacje na Instagramie i krótką karierę w TikToku pod roboczym tytułem „#BabyChallenge”.

Witajcie w świecie sharentingu – sztuce dzielenia się życiem (i prywatnością) dziecka w internecie, zanim ono samo zdąży wyrobić sobie zdanie na temat, czy woli brokuły od kalafiora.


Dlaczego rodzice to robią?

  • Powód nr 1: „Bo inni muszą wiedzieć” – W końcu świat naprawdę nie będzie kompletny, dopóki koleżanka z pracy nie zobaczy, że mały Brajanek właśnie po raz pierwszy powiedział „pieseł”.
  • Powód nr 2: „Bo to lajki wychowują dziecko” – Naukowcy z Facebooka (czyt. wujek Marek z korpo) odkryli, że każde 10 serduszek na Instagramie wspomaga rozwój emocjonalny malucha.
  • Powód nr 3: „Bo my też chcemy być influencerami” – Skoro nie wyszło z kanałem o gotowaniu, może wyjdzie z dzieckiem w roli głównej. Bo przecież maluch się nie sprzeciwi… jeszcze.

Sharenting w praktyce

  • Zdjęcia USG – bo przecież kto nie lubi oglądać ziarna w czerni i bieli?
  • Pierwszy dzień w przedszkolu – oczywiście z dokładnym adresem szkoły i imieniem pani wychowawczyni.
  • Wypadek z nocnikiem – bo nic tak nie buduje zasięgów jak intymne porażki dwulatka.

Internet nigdy nie zapomina. A jeśli zapomni, to tylko dlatego, że Facebook padł na 3 godziny, a mama wpadła w panikę większą niż dziecko bez smoczka.


Sharenting level: all inclusive.

Dziecko jako brand

Sharenting to nie tylko zdjęcia. To już strategia marketingowa. Maluch w wieku 5 lat potrafi nie tylko chodzić, ale też generować ruch na blogu rodziców, współpracować z marką pieluch i reklamować chrupki kukurydziane.

Niedługo CV dzieci będzie wyglądało tak:

  • 0 lat: debiut w social media (Instagram Stories, #newborn).
  • 3 lata: unboxing klocków LEGO na YouTube.
  • 7 lat: pierwsze współprace barterowe (lizaki i kolorowanki).
  • 12 lat: terapia, bo wszystkie jego intymne momenty znają obcy ludzie z internetu.

CV rocznika 2025.

Ale gdzie kończy się zabawa, a zaczyna problem?

Ironia ironii, ale sprawa jest poważna. Dziecko nie ma wyboru. Jego wizerunek staje się częścią sieci zanim nauczy się czytać. Nie ma „zgody RODO”, nie ma podpisanego regulaminu. Jest tylko mama z telefonem, która wrzuca:

„Kochani, właśnie urodziłam małą Księżniczkę! Zdjęcia na publicznym profilu, bo chce się pochwalić, a jakże!”

A potem?

  • Twarze dzieci w memach.
  • Kradzież zdjęć do dziwnych forów.
  • Wyszukiwanie przez pracodawcę w przyszłości: „Czy to Ty jesteś tym chłopakiem w pieluszce z 2010 roku?”

Sharenting to taki prezent na 18 urodziny: „Masz tu swoje życie online. Zrobiliśmy za Ciebie. Nie dziękuj.”


Ironiczne rady dla rodziców-sharenterów

  1. Jeśli już wrzucasz zdjęcie dziecka w wózku, dodaj też geolokalizację – w końcu niech każdy wie, gdzie mieszkasz.
  2. Podpisuj posty imieniem, nazwiskiem i numerem PESEL – SEO doceni, a złodzieje danych będą Ci wdzięczni.
  3. Pamiętaj: twoje dziecko to najlepszy influencer, bo nie musi płacić podatków i nie pyta o stawkę godzinową.
  4. Gdy Twoje dziecko powie „Nie!”, potraktuj to jako trend na TikToku.

Bo przecież liczy się content.

Zakończenie

Sharenting to nowa forma pamiętnika – tyle że publicznego, komentowanego przez nieznajomych z internetu. To trochę jakby pokazywać sąsiadom przez okno każdą kąpiel dziecka, tylko zamiast jednej osoby, oglądają to tysiące.

Więc jeśli naprawdę kochasz swoje dziecko, daj mu coś wyjątkowego – prawo do prywatności. Albo chociaż możliwość wyboru, czy jego pierwsze zdjęcie w internecie to selfie z komunii, a nie z USG.

A dla reszty – pamiętajcie: Internet nie zapomina, ale Internet też się śmieje.


Nie wszystko, co wrzucisz, da się usunąć.

Zobacz również: AI influencer – sztuczna dziewczyna zgarnia więcej lajków niż ty

Odwiedź nas na Facebooku!

Tagi:

Jeden komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *